Zbliżają się ferie zimowe, a wraz z nimi działania artystyczne w Bialskim Centrum Kultury. Prezydent miasta Michał Litwiniuk oraz BCK24 zapraszają wszystkich chętnych do aktywnego spędzenia tego...
Litza: stoimy murem za tym co śpiewamy i gramy (ROZMOWA)
2015-09-01
Luxtorpeda przyciągnęła do Parku Radziwiłłowskiego tłumy bialczan. Fani rockowej formacji bawili się przy największych hitach. Robert Friedrich „Litza” opowiedział nam tuż po koncercie o swoich odczuciach i planach powrotu do Białej Podlaskiej.
Jak wrażenia po koncercie?
- Tak jak zawsze - to są ludzie wschodu, ludzie żywi, mniej nastawieni na zysk i kalkulację. Tutaj są po prostu ludzie serca i to się czuje na koncertach, w tym jak odbierają nasze słowa, gdy śpiewają z nami albo za nas. Wtedy gra się zupełnie inaczej. Przejechaliśmy wiele kilometrów po nieprzespanej nocy, a miałem tyle siły na scenie co 18-latek.
Dało się zauważyć że stoicie na scenie bardzo blisko siebie.To jest celowy zabieg?
- Zawsze tak stoimy, pomysł zrodził się na próbach. Normalnie widzimy gitarzystów po skrajnych stronach sceny, z tyłu jest perkusista. Tymczasem u nas każdy z członków zespołu jest równie istotny i ważny. Stoimy murem za tym co śpiewamy i gramy. Jest to niespotykane, ale czujemy się dobrze stojąc obok siebie. Czy na ogromnej scenie Woodstocku, czy w klubie - zawsze stoimy tak samo.
Mówisz ze sceny o ważnych sprawach. Myślisz że to wciąż trafia do tych ludzi?
- To jest właśnie niesamowite, że w czasach gdy świetnych zespołów jest mnóstwo, młodzież ma w intrenecie pod dostatkiem muzyki z całego świata. I przychodzą w takiej sytuacji na zespół drugo, trzecioligowy, jak Luxtorpeda, który ma coś do powiedzenia od siebie. Oni są jak my – szukają prawdy, treści, drugiego człowieka, którego można dotknąć. Chyba to ich tu właśnie sprowadza, bo zawsze pojawiają się tłumy ludzi.
Jak wrażenia po koncercie?
- Tak jak zawsze - to są ludzie wschodu, ludzie żywi, mniej nastawieni na zysk i kalkulację. Tutaj są po prostu ludzie serca i to się czuje na koncertach, w tym jak odbierają nasze słowa, gdy śpiewają z nami albo za nas. Wtedy gra się zupełnie inaczej. Przejechaliśmy wiele kilometrów po nieprzespanej nocy, a miałem tyle siły na scenie co 18-latek.
Dało się zauważyć że stoicie na scenie bardzo blisko siebie.To jest celowy zabieg?
- Zawsze tak stoimy, pomysł zrodził się na próbach. Normalnie widzimy gitarzystów po skrajnych stronach sceny, z tyłu jest perkusista. Tymczasem u nas każdy z członków zespołu jest równie istotny i ważny. Stoimy murem za tym co śpiewamy i gramy. Jest to niespotykane, ale czujemy się dobrze stojąc obok siebie. Czy na ogromnej scenie Woodstocku, czy w klubie - zawsze stoimy tak samo.
Mówisz ze sceny o ważnych sprawach. Myślisz że to wciąż trafia do tych ludzi?
- To jest właśnie niesamowite, że w czasach gdy świetnych zespołów jest mnóstwo, młodzież ma w intrenecie pod dostatkiem muzyki z całego świata. I przychodzą w takiej sytuacji na zespół drugo, trzecioligowy, jak Luxtorpeda, który ma coś do powiedzenia od siebie. Oni są jak my – szukają prawdy, treści, drugiego człowieka, którego można dotknąć. Chyba to ich tu właśnie sprowadza, bo zawsze pojawiają się tłumy ludzi.
Pozostałe artykuły
Zimowe ferie z Miejską Biblioteką Publiczną w Białej Podlaskiej to czas poświęcony dobrej zabawie oraz rozwijaniu pasji. Prezydent miasta Michał Litwiniuk, Miejska Biblioteka Publiczna oraz wszystkie...
W miniony weekend w Szkole Podstawowej nr 1 im. ks. Stanisława Brzóski w Białej Podlaskiej już po raz kolejny odbył się Ogólnopolski Turniej Scrabble. W wydarzeniu wzięły udział osoby w...
Studniówka w Zespole Szkół Zawodowych nr 1
2026-02-10
Piękny i pełen uroku bal studniówkowy mają już za sobą uczniowie Zespołu Szkół Zawodowych nr 1 w Białej Podlaskiej
Bal karnawałowy „Integracja bez barier”
2026-02-09
„Integracja bez barier” – pod takim hasłem odbył się wczoraj bezalkoholowy bal karnawałowy zorganizowany przez Nadbużański Oddział PTSR przy współpracy z Miejską Społeczną...





